sobota, 31 stycznia 2015

Rzęsy jak firanki, czyli o odżywce 4long lashes!

Witajcie !
  Wybaczcie mi tak długą nieobecność, nie będę się tłumaczyć - po prostu jestem! :D
Chciałam Wam pochwalić się wyglądem moich rzęs po 4 miesiącach stosowania odżywki 4long lashes :) Odżywkę zaczęłam używać ok 10ego pazdziernika. Co wieczór na noc, systematycznie nakładałam tuż u linii rzęs przyjemnym aplikatorem w formie eyelinera tę odżywkę :)



Prosto,szybko i bez bólu :) Choć... od czasu do czasu oczy troszeczkę szczypały bądz swędziały, ale coś za coś :)
Pierwsze efekty było widać po ok 1,5 miesiąca, niewielki przyrost,ale zauważalny.
Ale to co stało się po 4 miesiacach to jedno wielkie WOW!



Tak długich rzęs nie miałam nigdy, wyglądają cudownie nawet jeśli nie są pomalowane tuszem, rzucają się w oczy nawet,gdy nie mam na sobie makijażu.
Jak to najczęściej bywa, zanim sama zauważyłam wielką różnicę dostrzegły to koleżanki, klientki w pracy, często pytają ,które kępki mam doklejone :P

Ale , zobaczcie same :



I jak oceniacie efekty ?

Ogólny czas "kuracji" to pół roku, tyle też ważna jest odżywka po otwarciu, aby utrzymać rzęsy w takim stanie należy kupić kolejną i używać choćby 3 razy w tygodniu :)
Uważam ,że to się opłaca :) Odżywka kosztuje nas ok 80 zł.
Po podzieleniu tej kwoty na 6 miesięcy wychodzi jakieś ok 13 zł ,a możecie też często dorwać 4long lashes na promocjach i wtedy są za niecałe 60 zł ,a więc polujcie, bo jak same widzicie : warto! :)



Buziaki i do następnego!


                                                Sandra