poniedziałek, 28 lipca 2014

Nowości Inglot

Witajcie !
  W dzisiejszym poście pokażę Wam jakie nowości możecie znalezć w Inglocie ;)
Słynny puder HD w wersji prasowanej ( wkłady do systemu freedom),dwie nowe bazy pod makijaż , nowe kasetki oraz eyeliner w kolorze błękitnym, prawie identycznym jak lakier z Inglot'a nr 391 ;)



Paletki do pudrów w wersji okragłej, dwa rodzaje ,które widzimy na ostatnim zdjęciu to puste kompaty, jeden w wersji matt drugi w wersji gloss, obydwa z lusterkiem :)


Pudry HD ( nr 401-405) :
- lekka satynowa formuła wzbogacona pyłkiem diamentowym rozświetla i maskuje niedoskonałości
-subtelne kolory ożywiają i zapewniają długotrwały efekt idealnie głatkiej skóry


Eyeliner nr 70 (cena 35zł)


Baza pod makijaż SPF20 ( cena 42 zł) - pozwala uzyskać długotrwały efekt świeżego makijażu , jednocześnie chroniąc skórę przed promieniowaniem UVA i UVB. Dzięki ekstraktowi z czarnej perły , baza jednocześnie nawilża i wyrównuje koloryt skóry. Hipoalergiczna.

Składniki specjalne :
-filtry UV
-ekstrakt z czarnej perły ( właściwości nawilżające)
-gliceryna
-emolienty (pozwalają zachować optylany poziom nawilżenia skóry)
-polysilicone-11 (właściwości wygładzające)

Baza pod makijaż Mattifying (cena 45zł) - absorbuje nadmiar sebum i przedłuża trwałość makijazu zapewniając długotrwały efekt idealnie matowej skóry. Dzięki specjalnej formule niweluje drobne niedoskonałości oraz optycznie wygładza zmarszczki. Baza doskonała na codzień i niezastąpiona podczas sesji fotograficznych ,w studiu i na planie filmowym. Może być stosowana indywidualnie, idealna dla mężczyzn. Hipoalegiczna.

Właściwości :
-mocny efekt matowienia,charakterystyczny dla seri 3S
-bezolejowa formuła
-produkt doskonały dla mężczyzn
-optycznie wygładza zmarszczki

Składniki specjalne :
- entantia chlorantha bark extract - oleanoic acid - zmniejszają rozmiar porów 
-polisilikony - wygładzają i absorbują nadmiar sebum 



Czy któreś z nowości Was zainteresowały ? :) Po który produkt poszlibyście do Inglot'a? :)







                                                                         Pozdrawiam, Sandra











środa, 16 lipca 2014

Krótka recenzja produktów firmy Mua

Witajcie !
    Dzisiaj zrecenzuję dla Was kilka produktów firmy Mua, będzie to paletka cieni, baza pod cienie do powiek i róż. Są to moje pierwsze produkty od tej firmy, zachęciłam się do ich kupna po przeczytaniu  kilku recenzji na ich temat,  no i oczywiscie zachęciły mnie ceny !
    Produkty firmy Mua są bardzo tanie, a tanie nie oznacza złe, wręcz przeciwnie w tym przypadku,  jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i bardzo zadowolona  :)


(wybaczcie mi jakoś zdjęć,ale robiłam je telefonem, w obecnej chwili nie posiadam aparatu)

Baza pod cienie (cena - 12,90zł)
Bardzo mi ona odpowiada, ma bardzo jasny kolor a więc w sam raz dla mnie, ponieważ mam jasną karnację, każda wcześniejsza baza ,której używałam była dla mnie za ciemna, ta jest idealna.
Dzięki niej cienie trzymają się na powiekach spokojnie przez ok 10 godzin.


Kolejny produkt to paletka cieni (cena 20zł)
To na prawdę nie wiele jak za taką paletkę, cienie są średnio napigmentowane (średnio nie oznacza w tym przypadku zle) w sam raz dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem.
Ładne kolory, długo utrzymują się na powiekach bez konieczności poprawiania. Jedyny minus to to,że paletka jest bardzo, hm.. delikatna? Jej opakowanie jest słabe, dlatego trzeba uważać aby nam nie spadła, bo zapewne połamała by się w szybkim tempie. 
Tylko czemu ja zamówiłam sobie właśnie tą? Mogłam postawić na bardziej stonowane kolory, ponieważ użyłam jej dopiero trzy razy.



No i ostatni produkt, róż na policzki, w odcieniu słonecznej brzoskwini, w sam raz na lato, w sam raz dla blondynek. Cena to jedyne 5 zł , róż utrzymuje się cały dzień, jest matowy, polecam .
Mają bardzo duży wybór odcieni :)


Postaram się przygotować dla Was niedługo post, w którym użyję tych produktów.


Co sądzicie o tym abym zaczęła nagrywać filmiki typu : makijaż krok po kroku, recenzje kosmetyków itp itd ? :) 




                                                     Pozdrawiam, Sandra






poniedziałek, 14 lipca 2014

Przegląd pomadek

 Witajcie,

                   dzisiaj krótki post, w którym nie muszę się rozpisywać, przygotowałam dla Was przegląd pomadek,które posiadam. Kolorów, które są jak najbardziej zmysłowe, nie jest tego za wiele, ale już niebawem przygotuję następny przegląd ,tymczasem zapraszam Was do oglądania i komentowania :)













Ostatniej nie użyłam nigdy,jedynie na potrzeby dzisiejszego posta, jest dla mnie za jasna, a Wy co sądzicie, która Wam się spodobała najbardziej ?



Pozdrawiam, Sandra







wtorek, 8 lipca 2014

Podstawowa pielęgnacja twarzy

Witajcie !
 Dzisiaj bardzo przydatny post dla osób,które szukają czegoś dla siebie do podstawowej pielęgnacji twarzy lub demakijażu,który w zasadzie jest jej nieodłączną częścią.
Pokażę Wam produkty ,których używam i krótko je opiszę, zapraszam do czytania :)


A więc zacznijmy od początku. Do zmywania makijażu aktualnie posiadam dwa produkty, które używam zamiennie. Pierwszym zakupionym przeze mnie był żel miceralny firmy bebeauty , który możecie zakupić w Biedronce za jedyne 4,90zł , stałam się jego wielką fanką, skutecznie zmywa makijaż,nie podrażnia,nie uczula,nadaje się do cery wrażliwej, jest wydajny i niedrogi.


Jednak ,gdy na rynek wszedł płyn miceralny firmy Garnier postanowiłam go wypróbować. Jest bardzo wydajny, wystarczy niewiele płynu nasączyć na wacik kosmetyczny aby zmyć całą twarz łącznie z tuszem (nawet tym wodoodpornym), również zalecany do skóry wrażliwej, w dodatku po jego użyciu nie musimy odrazu lecieć po krem nawet w przypadku suchej cery ,ponieważ dobrze nawilża. Bardzo szybko zmywa makijaż oraz oczyszcza buzię, a 18 zł za 400ml to na prawde przyzwoita cena.


Zanim jednak kupiłam płyn miceralny do zmywania tuszu z rzęs używałam płynu dwufazowego firmy Ziaja, dzięki niemu demakijaż trwał krócej, bez problemu rozpuszcza tusz do rzęs, kosztuje ok 5 zł, jednak po zakupie do płynu miceralnego nie jest już niezbędny.


Do mycia twarzy używam sporadycznie Physiogel'u.
Zapobiega on wysuszeniu skóry oraz wyrównuje jej pH. Jest zalecany do :
- cery trądzikowej
- cery nietolerującej mydła
- wrażliwej, suchej, alergicznej
Jest bezzapachowy, bardzo rzadki,ale wydajny. Nie nadaje się on do demakijażu , ale skutecznie odświeża twarz. Cena ok 30 zł, moim zdaniem jego właściwości nie są jej warte, więcej go nie kupię, nie jest niezbędnym produktem do dbania o cere.


Przejdzmy do kremów, na noc i dzień (przeważnie) używam klasycznego kremu Nivea.
Jest dla mnie idealny, po całym dniu moja twarz jest ciągne nawilżona, ten krem nie powoduje u mnie żadnych wyprysków, jest tani i sprawdzony. Na noc nakładam grubą warstwę i pozostawiam do wchłonięcia. 


Czasami na dzień używam kremu matującego firmy Ziaja, ma ładny zapach, rzeczywiście matuje,ale jednak wysusza mi skórę,a więc ograniczam jego używanie do minimum. Cena 10zł


Do odświeżenia skóry - złuszczenia naskórka używam aktualnie peelingu firmy Rival de Loop
Jest to peeling drobnoziarnisty, ma przepiękny zapach i idealnie złuszcza martwy naskórek, buzia po nim jest gładka i odżywiona.


I najważniejszy produkt pielęgnacyjny na mojej pułce, bez którego nie mogłabym się obyć i za pewne gdyby nie on moja cera nie byłaby w aż tak dobrym stanie, dzięki niemu nie mam z nią żadnych problemów. Mianowicie chodzi o Borasol czyli 3 % roztwór kwasu borowego. Przemywam nim twarz, zastępuje mi tonik. Jednak uwaga! Nie wolno używać go dłużej niż pół roku, trzeba sobie robić przerwy!



Działanie: Łagodny środek antyseptyczny, ściągający i wysuszający o właściwościach bakterio- i grzybo-statycznych, wzmagający ziarninowanie, likwidujący stany zapalne skóry. 

Czytałam wiele opinii o nim i zdania są podzielone, jest za równo mnóstwo przychylnych jaki negatywnych, ja myślę,że to już zależy od skóry, ale warto spróbować :)


I od czasu do czasu, jak się skóra upomni maseczka nie zaszkodzi ! :)



Uwielbiam maseczki firmy Rival ! Polecam !
Do następnego, pozdrawiam !









piątek, 4 lipca 2014

Makijaż 3

Witajcie !
   Dzisiaj przychodzę do Was, z krótkim postem, główny temat to makijaż w stylu "kocie oko" w brązach :)
Zapraszam do oglądania zdjęć :)






BRWI:  kredka woskowa Inglot nr 62 
OCZY: baza pod cienie do powiek MUA, cienie(paletka z Sephory), tusz Maybelline Colosstal Volume Expres
TWARZ: podkład Inglot Równoważący 38 nr, puder prasowany Inglot nr 14, róż Inglot nr 52, usta Inglot Slim Gel 48 nr



Dziękuję za uwagę! 



                                                      Sandra